„A Headache in the Pelvis” D. Wise, R. Anderson

Vulvodynia- pewnie niektórzy z was zetknęli się z tą nazwą. Cóż to takiego?

Według definicji jest to zespół chronicznego bólu, który dotyczy okolic urogenitalnych kobiet. W wielu miejscach w Internecie przeczytać możemy, że etiologia tej choroby nie jest ustalona, choć wykluczyć można czynniki bakteryjne, nowotworowe czy związane z chorobami przenoszonymi drogą płciową.

I tu zaczynają się schody…bo jak leczyć chorobę, nie wiedząc jakie są jej przyczyny? Oczywiście alopatyczna medycyna ma do zaproponowania standardowy zestaw działań w takich przypadkach, na pierwszy ogień idą oczywiście leki przeciwbólowe, antybiotyki, sterydy itd.

Doktor Anderson i doktor Wise w swojej znakomitej książce „A Headache in the Pelvis. A New Understanding and Treatment for Chronic Pelvic Pain Syndromes” wyjaśniają nam mechanizmy powstawania bólu, nadwrażliwości, parestezji i wielu innych dolegliwości związanych z układem moczowo – płciowym.

Książka ta koncentruje się na mięśniach dna miednicy, autor podaje kilka przydatnych metod pomagających trwale przywrócić prawidłowy tonus mięśniowy w tej newralgicznej okolicy (minute to minute relaxation, paradoxical relaxation, trigger points). Nie zapomina także o psychosomatycznym podłożu schorzenia i obrazowo wyjaśnia jak powstaje błędne koło dysfunkcji. Poza tym Anderson słusznie zauważa, że problemy w obrębie dna miednicy nie są domeną tylko i wyłącznie kobiet ale dotyczą także wielu mężczyzn.

Abstrahując od książki, która jest absolutnym „must have” każdego szanującego się terapeuty manualnego/osteopaty, zauważam także kilka innych, godnych polecenia metod radzenia sobie dysfunkcjami mięśni dna miednicy.

Przede wszystkim, jako przyszły osteopata, zwracam uwagę na całe ciało pacjenta. Jeżeli weźmiemy na warsztat aspekt powięziowy zauważyć możemy, że taśma głęboka przednia obejmuje powięź dna miednicy, dźwigacz odbytu, a także powięź mięśnia zasłaniacza wewnętrznego, a więc struktury, których napięcie może powodować dysfunkcje w obrębie miednicy mniejszej. Warto zastanowić się nad rozluźnieniem całej tej taśmy. Do taśmy tej należą także mięśnie żucia, co może mieć duże znaczenie z racji psychosomatycznego charakteru tak VULVODYNII jak i BRUKSIZMU, które to schorzenia (związane ze stresem) często idą w parze. Czasami rozluźnienie np. żwaczy może dać zaskakujący efekt w postaci zmniejszenia napięcia w obszarze dna miednicy.

Struktury leżące w dnie miednicy tworze PRZEPONĘ MIEDNICZNĄ, co ma niebagatelne znaczenie, ponieważ wynika z tego fakt, iż zaburzenia w tej okolicy związane mogą być z nieprawidłowym ciśnieniem w jamie brzusznej spowodowanym np. dysfunkcjami w obrębie PRZEPONY ODDECHOWEJ, czy innych przepon występujących w naszym organizmie bądź też dysfunkcji wisceralnych.

Patologiczny rozkład napięcia w obrębie przepony miednicznej może wynikać także z dysfunkcji w obrębie kości krzyżowej czy kości biodrowych. Nawet niewielka torsja może spowodować niesymetryczne napięcie i w konsekwencji doprowadzić do uciśnięcia ważnych struktur nerwowych czy naczyniowych, co w konsekwencji doprowadzić może do dysfunkcji charakterystycznych dla VULVODYNII.

Chciałbym także zwrócić uwagę na to, iż autonomiczne unerwienie narządów płciowych jest tożsame z unerwieniem jelita grubego, a więc warto także sprawdzić czy pierwotna lezja nie czai się właśnie w tej okolicy, przenosząc się w wyniku odruchu somato-wisceralnego na inne narządy zaopatrywane z tego samego segmentu.

Jak widzicie można bez końca pisać o przyczynach (etiologii) Vulvodynii (nie wspomniałem o wyciszaniu układu autonomicznego czy rozplątywaniu blaszki Delbeta), dlatego warto zaufać swoim zdolnościom diagnostycznym i znaleźć przyczyny, które powodują występowanie niepokojących symptomów w obrębie układu moczowo-płciowego.

Na koniec jeszcze raz polecam książkę „A Headache in the Pelvis”.
Pozycja warta przeczytania, skłaniająca do przemyśleń, rozszerzająca horyzonty, niosąca wiedzę, której posiadanie na pewno odbije się korzystnie na zdrowiu naszych pacjentów.

mgr Tomasz Białek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: