„Jeszcze okulary!” czyli słów kilka na temat osteopatii i wzroku.

Bardzo często spotykam się w gabinecie z sytuacją, w której pacjent po zakończeniu terapii wychodzi bez swoich okularów. Pewnie część z Was ma podobne doświadczenia. Zastawialiście się dlaczego tak się dzieje?

Otóż ja tak. Po przeczytaniu artykułu w „Praktycznej fizjoterapii i rehabilitacji”postanowiłem, że podzielę się z Wami swoimi spostrzeżeniami na ten temat.

Rozszerzmy więc to zagadnienie i potraktujmy je osteopatycznie.

Jedną z najważniejszych zasad osteopatii jest jedność organizmu człowieka. Co to konkretnie oznacza? Otóż chodzi o to, że nie zawsze przyczyna dolegliwości jest tożsama z miejscem występowania objawów. Nie inaczej sprawa ma się w przypadku problemów ze wzrokiem, co w ciekawy sposób udowadnia autor zamieszczonego powyżej artykułu. W artykule tym problem pacjenta rozpatruje się przez pryzmat powięzi, zastanówmy się jednak czy do tematu nie można podejść bardziej holistycznie.

BRUKSIZM 

U wielu pacjentów cierpiących na bruksizm obserwujemy problemy z widzeniem. Mechanizm tego fenomenu jest bardzo prosty. Siły działające na zęby w trakcie patologicznego zgrzytania czy zaciskania są bardzo duże. Może to powodować stany zapalne więzadeł przyzębia, a także korzeni zębowych. Biorąc po uwagę fakt, iż korzenie zębów trzonowych graniczą z błoną śluzową zatok szczękowych, które z kolei sięgają dolnej powierzchni oczodołu, nie możemy się dziwić, że problemy z zębami mogą manifestować się jako zaburzenia widzenia.

ZATOKI

Poruszyłem już temat zatok szczękowych, ale różnorakie problemy z zatokami sitowymi, klinowymi czy czołowymi (takie jak stany zapalne czy zastoje) również mogą negatywnie rzutować na narząd wzroku.

STRES/ZABURZENIA POZIOMU ELEKTROLITÓW

Mięśnie zewnętrzne gałki ocznej zawiadują ruchami oczu. Jak każde mięśnie poprzecznie prążkowane do sprawnej pracy potrzebują prawidłowego poziomu elektrolitów takich jak magnez, sód, potas czy chlor. Źle zbilansowana dieta, czy właśnie stres może zaburzyć poziom istotnych pierwiastków biorących udział w przewodnictwie nerwowo-mięśniowym. Najbardziej jaskrawą manifestacją mogą być bolesne skurcze oraz osłabienie siły i sprawności mięśni szkieletowych. Podobnie sytuacja może wyglądać w przypadku ruchów gałek ocznych. Skutkować to może gorszym widzeniem oraz szybkim męczeniem się oczu.

Kolejną kwestią jest dylatacja źrenic. Przewlekły stres może prowadzić do zaburzeń skurczu mięśni unerwionych przez współczulny układ nerwowy czyli zwieracza i rozwieracza źrenicy. Klinicznie zaburzenia dylatacji obserwuje się także w przypadku anomalii w wydzielaniu hormonów stresu, np. w przypadku schorzeń nadnerczy.

NAPIĘCIE MIĘŚNIOWO – POWIĘZIOWE W OBRĘBIE CZASZKI

Temat ten został opisany w przywoływanym przeze mnie artykule , ale zwrócę uwagę na jeszcze jedną istotną kwestię.

Spróbujcie ponaciągać sobie skórę i tkankę podskórną w obrębie twarzoczaszki. U niektórych z was spowoduje to zmiany w polu widzenia, ponieważ odbije się to na kształcie powiek. Problem ten może dotyczyć głownie osób o niewielkich, głęboko osadzonych oczach.

Biorąc pod uwagę ciągłość taśm mięśniowo – powięziowych napięcia pojawiające się w obrębie twarzoczaszki mogą pochodzić z bardzo odległych rejonów.

Przykład?

Taśma-powierzchowna-tylna-wg-Myers

Tom Myers „Anatomy Trains”

Zerwane ścięgno Achillesa -> unilateralne napięcie w taśmie powierzchownej tylnej -> napięcie w obrębie potylicy -> kość potyliczna -> SSB -> kość klinowa -> oczodół -> strabismus

Oczywiście to tylko hipotetyczny przykład. Szlaków, przez które może być przekazane napięcie w ciele człowieka (naturalnie jeśli nie będzie odpowiednio skompensowane) jest naprawdę wiele.

Jak widzicie- temat rzeka, a nie wspomniałem jeszcze nic na temat układów krążenia czy nerwowego. Celowo także, nie poruszałem zagadnień związanych z samą akomodacją. Zrobiłby się z tego krótki podręcznik, a nie blogowy artykuł.

Chciałbym tylko podkreślić, iż człowiek to nie tylko układ powięziowy- dlatego tak kocham osteopatię. Daje ona szansę (dzięki znajomości anatomii i fizjologii) na bardzo całościowe podejście do zdrowia człowieka. Dlatego często poprawiając stan odległego rejonu ciała czy ogólnie regulując funkcjonowanie całego organizmu, sprawiamy, że pacjent na dłuższy bądź krótszy czas doznaje realnej poprawy wzroku. Pomyślcie jak byłoby pięknie gdyby osteopaci (czy też fizjoterapeuci) w skoordynowany sposób współpracowali z okulistami… Jestem pewien, że zwiększyłoby to efekty leczenia.

Jeśli macie jakieś własne przemyślenia na temat przeze mnie poruszony, zostawcie komentarz, cały czas chętnie się  uczę i rozwijam swoją wiedzę, być może dzięki Wam dowiem się jeszcze więcej.

mgr Tomasz Białek

 

  1. Izabela Ruszkiewicz Dyp.Tech.Masażysta Marzec 7, 2019 o 5:12 pm

    Myśle że taka współpraca mogłaby przynieść nie samowite efekty w poprawie widzenia
    W dziedzinie okulistyki .Tylko pytanie czy okuliści chcą tego by tak się stało ?
    Uważam również że świetne efekty mogłaby przynieść współpraca osteopatów fizjoterapeutów masażystów również z dentystami w przypadkach leczenia wady zgryzu i nie tylko.

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: